player-left player-right
Budujemy klub z ludzi miejscowych

Budujemy klub z ludzi miejscowych

01 marca 2019, 16:26

Dobrnęliśmy do wyczekiwanego marca, czyli miesiąca, w którym rozpoczniemy zmagania ligowe. Już w sobotę KTS zagra z Orłem Baniocha, liderem A-klasy. Nasi rywale całkiem niedawno zajęli drugie miejsce na turnieju Kazubka, rywalizując z klubami czwartej ligi i tego samego dnia triumfowali w “Nadstal Cup”. To tylko pokazuje, jak szeroką i wyrównaną mają kadrę.

Na przystawkę porozmawialiśmy z prezesem tego klubu, Maciejem Dybowskim. 

Remis, dwie porażki – tak wygląda wasz bilans w trzech dotychczasowych sparingach. KTS natomiast podejdzie do tego spotkania po dwóch wygranych i wszystko wskazuje na to, że nie będziecie mieć łatwej przeprawy. 

Na samym początku powiem, że nie patrzymy na wyniki w meczach towarzyskich. Rozgrywamy je pod kątem sprawdzenia nowych zawodników, testowania nowych ustawień na boisku. Na początku w A-klasie, czy trochę wcześniej w B-klasie, mieliśmy spore problemy z organizacją. Wszystkim rodziło się trochę z przypadku. Byliśmy świetnie przygotowani kondycyjnie, w naszym sztabie za te aspekty odpowiadał Jarosław Kulczyk, który obecnie pracuje w pierwszym zespole w Wiśle Płock. Brakowało nam odpowiedniej taktyki i tyle. Stąd teraz podjąłem decyzję o sparingach z zespołami występującymi wyżej od nas. KTS jest wyjątkiem, ale nie traktujemy go jak inne drużyny b-klasowe, a co najmniej szczebel wyższe. Mamy młody zespół, który zgrywa się dopiero od dwóch lat, więc nie martwimy się o rezultaty w meczach towarzyskich. Po starcie ligi chcemy znowu dominować i grać ciekawą piłkę.

Te dwa lata to faktycznie mało, ale nadal więcej niż KTS. To może stanowić przewagą w sobotę?

Nie chcemy nikomu niczego udowadniać, nie taki sens ma to spotkanie. Będziemy testowali nowe ustawienie – 4-5-1 – częstsze zagęszczanie środka pola, czy nowych zawodników. Mimo wszystko nie ukrywam, że liczę na przewagę po naszej stronie, gdyż chłopcy są na końcu treningów siłowych, wchodzą w etap doskonalenia techniki. W aspektach fizycznych powinniśmy być mocniejsi niż przeciwko Przyszłości Włochy, SEMP-owi Ursynów. Co prawda blok defensywny dopiero zgrywamy, ale ofensywę mamy mocniejszą niż nasi przeciwnicy.

Mówił pan, że będziecie próbowali nowych taktycznych rozwiązań przeciwko KTS-owi. Jakich? 

Skupimy się na płynnym przejściu z układu 4-5-1 z 4-3-3. Nie mamy problemu z odsłonięciem naszego planu meczowego przeciwnikom. Chcemy, aby rywal też był przygotowany. Zrobimy również o wiele mniej zmian kadrowych w trakcie spotkania. W poprzednich starciach rotowaliśmy jak najwięcej, każdy mógł pograć podobną liczbę minut. Od soboty wszystko układamy pod ligową rywalizację z Nadarzynem.

Czyli już teraz będziecie chcieli, aby wykrystalizowała się ta galowa jedenastka na wiosnę? 

Tak, ale trzeba pamiętać, że posiadamy w zespole kilku zawodników kontuzjowanych i ich występ w sobotę stoi pod znakiem zapytania, nie wiemy, czy będą gotowi. Nasza kadra liczy 22 chłopaków, zatem mamy zmiennika na każdą pozycję. Z KTS-em zagra najsilniejszy skład, taki, który zainauguruje zmagania ligowe w rundzie wiosennej.

Odnoszę wrażenie, że wasze ambicje sięgają o wiele wyżej i bynajmniej nie kończą się one na A-klasie. 

Orzeł Baniocha od zawsze był kojarzony z niższymi ligami. Obok nas jest Sparta Jazgarzew, MKS Piaseczno, Perła Złotokłos, ale te zespoły grają w czwartej lidze. Znaleźliśmy fajną grupę ludzi do pracy. Niemedialną, ale bardzo ambitną, która chce poprowadzić Orła jak najwyżej: od najniższego szczebla do czwartej ligi. Do tego stale dążymy. Jesteśmy po słowie z burmistrzem, mamy duże wsparcie od miasta, obiecaną budowę nowego budynku klubowego, który łącznie będzie liczył 150 metrów kwadratowych. W ciągu najbliższych trzech lat chcemy awansować do czwartej ligi i to jest plan do wykonania.

Przed wejściem do A-klasy, przez pięć sezonów graliście niżej, a po awansie momentalnie wskoczyliście na pozycję lidera. Przewidywaliście taki przebieg spraw? 

Tak. Jest to plan, który nakreśliliśmy pierwszego dnia pracy w Orle. Założyliśmy, że przez najbliższe trzy-cztery lata z B-klasy dojdziemy do czwartej ligi. Proszę wziąć pod uwagę, że ja przez trzy lata byłem związany z Victorią Sulejówek. Poznałem realia trzeciej ligi, budżety, struktury. Wiedziałem, czego potrzeba drużynie, żeby z roku na rok wskakiwała coraz wyżej. Od razu po przyjściu do Orła wraz z moimi ludźmi zrobiliśmy szybki research, dlaczego miejscowi zawodnicy nie chcą trenować w naszym klubie, następnie zebraliśmy kilkunastu ambitnych i zaangażowanych chłopaków z okolicy. Podkreślam – budujemy klub z ludzi miejscowych. Aby wzmocnić drużynę, dołożyliśmy do nich bardziej doświadczone jednostki. Końcowym etapem tego planu jest wejście do czwartej ligi na sezon 2020/2021, maksymalnie 2021/2022.

Model budowy zespołu na chłopakach miejscowych można było zobaczyć jakiś czas temu na o wiele wyższych poziomach rozgrywkowych, m.in. w Górniku Zabrze. To są oczywiście kompletnie inne realia, ale stąd wziął pan pewną inspirację? 

Tak jak powiedziałeś, to są kompletnie inne realia. Z tego co mi się wydaje, Górnik ma jeden z niższych budżetów w Ekstraklasie. My też posiadamy pewną niezłą kwotę, ale Okęcie Warszawa dostało o wiele wyższe dofinansowanie. Nie stawia nas to w roli faworyta do awansu. W Baniosze mocno zaniedbana została kwestia szkolenia młodzieży, którą z kolei rozebrały zespoły z okolicy, dla przykładu MKS Piaseczno. Mamy teraz bardzo duży problem, aby tę szkółkę reaktywować. Wkrótce będą już trzy roczniki dziecięce w naszym klubie.

Jeśli chodzi o to szkolenie młodzieży – wzorujecie się na zachodnich myślach szkoleniowych czy stawiacie na swoje? 

Nie możemy bazować na swoich przemyśleniach, bo nie mamy na tyle rozległej kadry trenerskiej. Ta dopasowana jest do możliwości klubu. Nasze dofinansowanie było bardzo słabe, dopiero w tym roku udało nam się doprowadzić do trzykrotnego zwiększenia budżetu. Dzięki social media gmina nas zauważyła i teraz zaczynamy stawać na nogi, jeśli chodzi o szkolenie. Gdy mowa o wzorcach – proszę spojrzeć na Victorię Sulejówek. Ludzie, którzy tam pracują, odwalają kawał świetnej roboty. Mają bardzo dobrą młodzież, dobre doświadczenie. Chciałbym zrobić coś podobnego w swoim regionie. Dla mnie to jest kierunek do obserwowania. Wynikiem tego Daniel Smuga został wytransferowany do Górnika Zabrze.

Na jesieni będziemy mogli mówić o was jak o zespole z okręgówki?

Bardzo trudne pytanie. Obserwujemy naszych rywali w walce o awans, widzimy, jakie ruchy wykonują Okęcie Warszawa oraz GLKS Nadarzyn. W tym momencie jesteśmy od nich mocniejsi kadrowo, lecz oni są na teraz lepiej poukładane na boisku. Bardzo chcemy awansować w tym roku, ale biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, będzie to trudne. Myślę jednak, że damy radę.

4-15

Tabela

# Drużyna Bilans Bramki +/- Bramki Punkty
1 KTS Weszło Warszawa KTS Weszło Warszawa 24-1-2 179-16 163 73
2 Madziar Nieporęt Madziar Nieporęt 16-1-4 65-26 39 49
3 WKS Rząśnik WKS Rząśnik 12-2-7 53-48 5 38
4 SKP Korona Warszawa SKP Korona Warszawa 11-2-6 63-33 30 35
5 Huragan II Wołomin Huragan II Wołomin 10-4-7 56-43 13 34
6 ŁKS Łochów ŁKS Łochów 9-2-10 59-57 2 29
7 Wkra Pomiechówek Wkra Pomiechówek 8-2-11 49-62 -13 26
8 Błyskawica Warszawa Błyskawica Warszawa 8-2-11 36-66 -30 26
9 GKS Dąbrówka GKS Dąbrówka 7-4-9 37-48 -11 25
10 Bednarska Warszawa Bednarska Warszawa 5-1-15 41-103 -62 16
11 Rozwój Warszawa Rozwój Warszawa 4-3-4 21-18 3 15
12 Rządza Załubice Rządza Załubice 4-3-12 28-54 -26 15
13 Dąb II Wieliszew Dąb II Wieliszew 3-4-12 26-68 -42 13
14 Coco Jambo Warszawa Coco Jambo Warszawa 4-1-15 36-107 -71 13
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
player-left
player-right