player-left player-right
KTS GROMi

KTS GROMi

03 listopada 2019, 18:24

Piłkarski rok przy ulicy Potockiej w wykonaniu KTS-u Weszło dobiegł końca. Stworzyliśmy tu fortecę. Dostaliśmy po głowach tylko w jednym ligowym, specyficznym starciu z Błyskawicą Warszawa 4:5. Ostatni mecz rundy jesiennej rozegramy za tydzień, a dzisiaj godnie pożegnaliśmy Marymont na pięć miesięcy. Bardzo pewnie pokonaliśmy drugi zespół Gromu Warszawa 6:1. Mogło, nawet powinno być wyżej, jednak zawiodła skuteczność w końcówce. W ostatnich siedmiu spotkaniach zdobyliśmy łącznie 42 bramki.

Uważam, że z meczu na mecz coraz bardziej zaczynamy się rozumieć na boisku, a przecież skład uległ kilku zmianom. Widać to przy kreowaniu akcji ofensywnych. Mamy do siebie większe zaufanie, poznajemy się na boisku. Wzrasta pewność siebie. Przychodząc do drużyny, sam nie wiedziałem, kogo na co stać. Są sytuacje, w których zawodnicy grają do siebie w ciemno. Gramy o wiele lepiej, jesteśmy rozpędzeni. Pomaga temu pozytywna rywalizacja Ciechańskiego i Madeja. To dobre dla zespołu– tak mówił przed spotkaniem z Gromem II Warszawa Daniel Kokosiński. Słowa „Kokosa” znalazły potwierdzenie dzisiejszego popołudnia. W pierwszej jedenastce debiutował Kacper Rałowiec, do drużyny wrócił również Michał Kropiewnicki.

Cały skład: Dominik Byszewski – Kacper Rałowiec, Aleksander Fogler, Maciej Joczys, Daniel Boji – Dominik Grzesiak, Merveille Fundambu – Bartosz Januszewski, Daniel Ciechański, Michał Kropiewnicki – Michał Madej

Ławka: Paweł Wysocki, Norbert Bormański, Grzegorz Zaleski, Krzysztof Kondracki, Piotr Wąsowski, Michał Zdyb, Mateusz Strzelecki

Zadanie z początku aż takie łatwe się nie wydawało. Widać to było w pierwszych kilkunastu minutach. Trudno nam było przebrnąć przez ich defensywę, praktycznie nie kreowaliśmy okazji do strzelenia gola. Goście od pierwszego gwizdka ruszyli na bramkę Dominika Byszewskiego. Często kończyło się na próbie dalekiego podania, przejmowanego przez dwójkę naszych stoperów, ale nieraz ponosiła ich fantazja w pozytywnym znaczeniu. Dwa razy urwał się lewy skrzydłowy Gromu i gdyby nie bardzo słabe wykończenie, nasi rywale powinni objąć prowadzenie.

Nie będziemy was męczyć cytatem o niewykorzystanych okazjach. Chwilę przeczekaliśmy burzę pod dachem, a następnie maszyna ruszyła. W 25. minucie kapitalne dośrodkowanie Daniela Bojiego wykorzystał Michał Madej. 120 sekund później Michał Kropiewnicki zrobił coś, o co byśmy go nie podejrzewali. Zawodnik lewonożny uderzył z prawej w samo okienko. Po niespełna dwóch kwadransach wygrywaliśmy 2:0, a kolejne trafienie przyszło kilka chwil później. Bartosz Januszewski wleciał w pole karne jak Radja Nainggolan do klubu nocnego w Rzymie, dostał kosę i sędzia wskazał na punkt oddalony o jedenaście metrów. Do futbolówki podszedł – a jak – Madej i podwyższył i tak okazałe prowadzenie mistrza B-klasy.

Druga połowa należała do nas. Zanim sędziowie zdążyli nastawić swoje radia, Kropiewnicki po świetnym rajdzie Ciechańskiego kompletował dublet. W 65. minucie goście zdobyli bramkę honorową. Później dla KTS-u trafił jeszcze ponownie Madej (podawał „Ciechan”) oraz wspominany były napastnik Piasta Gliwice. Warto odnotować sytuacje Kondrackiego, Zaleskiego, ale i przede wszystkim akcje Fundambu. Kongijczyk zrobił akcję rodem z ligi halowej. Przelobował jednego zawodnika, następnie drugiego i trzeciego, którym był bramkarz. Futbolówka minimalnie minęła poprzeczkę bramki gości. Szkoda, że to nie wpadło, bo nominacja do nagrody Puskasa byłaby wówczas pewna.

Dziś stało się jasne, że przezimujemy na podium. Czy będzie to drugie miejsce, czy trzecie, to okaże się za tydzień. Wpadliśmy w dołek, błyskawicznie z niego wyszliśmy i to się liczy. W kolejnych meczach pokazywaliśmy, iż gdy tylko dojeżdża skuteczność, jesteśmy w stanie fundować festiwale strzeleckie co tydzień. Z Potocką żegnamy się zwycięstwem 6:1. W następną niedzielę jedziemy na Konwiktorską, gdzie na boisku bocznym zagramy z Bednarską Warszawa, czerwoną latarnią ligi. Wszystkich zapraszamy.

KTS Weszło – Grom II Warszawa 6:1 (3:0)

Michał Madej x3

Michał Kropiewnicki x2

Daniel Ciechański

fot. Paweł Wocjik/ 400mm.pl

Tabela

# Drużyna Bilans Bramki +/- Bramki Punkty
1 dark-logo Hutnik II Warszawa 11-0-1 42-11 31 33
2 dark-logo KTS Weszło Warszawa 10-1-2 69-15 54 31
3 dark-logo Sarmata Warszawa 9-2-1 32-15 17 29
4 dark-logo Huragan II Wołomin 8-0-4 35-21 14 24
5 dark-logo ŁKS Łochów 8-0-4 36-30 6 24
6 dark-logo Rozwój Warszawa 8-0-4 26-16 10 24
7 dark-logo Błyskawica Warszawa 7-1-4 34-29 5 22
8 dark-logo WKS Rząśnik 5-1-6 29-26 3 16
9 dark-logo SKP Korona Warszawa 4-1-7 30-31 -1 13
10 dark-logo GKS Dąbrówka 3-0-9 23-45 -22 9
11 dark-logo Wkra Pomiechówek 3-0-9 17-36 -19 9
12 dark-logo Grom II Warszawa 3-0-9 29-45 -16 9
13 dark-logo Rządza Załubice 3-0-9 10-41 -31 9
14 dark-logo Bednarska Warszawa 0-0-13 14-65 -51 0
player-left
player-right