player-left player-right
Ładowanie Wydarzenia
light-logo

Nocna Liga Halowa

Skład
                                                                    
3 : 1
Zakończony

27 maja 2018, 13:42

light-logo

KTS Weszło Warszawa

Skład

Nocna Liga Halowa – KTS Weszło Warszawa

Co się właściwie stało? To pytanie będzie nam towarzyszyć jeszcze długo, bo po raz pierwszy w historii KTS Weszło, drużyna przegrała mecz. Planowaliśmy porażkę najwcześniej w ćwierćfinale Pucharu Polski, natomiast już drugi sparing z Nocną Ligą Halową przyniósł nam zimny prysznic. Nie tłumaczy nas nic – ani późna pora, ani daleka droga do Kobyłki, bo na takie wyzwania zwyczajnie musimy być gotowi.

1:3. W teorii przegrana nieznaczna, zwłaszcza, że mieliśmy przynajmniej dwie doskonałe okazje do zdobycia bramek, ale też w pełni zasłużona – bo i nasi rywale mogli, a pewnie i powinni strzelić jeszcze przynajmniej dwa gole. Rozgrywany niedzielnym wieczorem, rozpoczęty o 20.00 na stadionie Wichru Kobyłka sparing, dał nam odpowiedź na kilka ważnych pytań. Po pierwsze – jeszcze nie jesteśmy gotowi na europejskie puchary. Po drugie – Mietek Mietczyński jednak nie pobije światowego rekordu minut bez straty gola – jego doskonała passa skończyła się na 95 minutach z czystym kontem. Po trzecie – poprawy wymaga szereg działań klubu.

Ktoś powie – a, bo Mietek zrobił błąd przy pierwszym golu. Zaprotestujemy jednak – choć istotnie, podanie piłki pod nogi rywala nie było najlepszym spośród możliwych rozwiązań, to największy błąd został popełniono dużo wcześniej. Katastrofalna w skutkach okazała się pomyłka naszego banku informacji. – Rywale okazali się trzeźwi. To dla nas nowość, do tej pory nie mierzyliśmy się z przeciwnikiem występującym w ustawieniu bez promili we krwi, a skauci obserwujący Nocną Ligę Halową nie poinformowali nas, że może dojść do takiej sytuacji – zwierzają się ludzie z otoczenia pierwszego zespołu KTS-u. – To był jak otrzeźwiający policzek – ledwie zameldowaliśmy się na murawie, a okazało się, że będziemy zmuszeni grać bez charakterystycznej dla poprzednich meczów woni alkoholu nad murawą.

Gdy się otrząsnęliśmy – było już 1:0. Na chwilę udało się wyrównać – co ciekawe, akurat w momencie, gdy swoje “porsche dla ubogich” na podjeździe zaparkował prezes Jakub Olkiewicz, jak zwykle gustownie spóźniony o 30 minut. To właśnie wtedy Michał Madej wykończył akcję ładnym strzałem i potwierdził, że wśród żądeł KTS-u jest tym najbardziej jadowitym. Jeszcze przed przerwą straciliśmy bramkę na 1:2, w drugiej połowie zaś – już po zmianie w bramce, Mietka zastąpił znany z I-ligowych i II-ligowych boisk Mateusz Oszust – na 1:3.

To właśnie wtedy rozpoczęły się żarliwe dyskusje w zaciszu klubowych gabinetów. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że właściciel klubu wezwał prezesa na dywanik, gdzie zażądał złożenia obszernych wyjaśnień. Następnie, już oficjalnie, właściciel zażądał złożenia obszernych wyjaśnień publicznie.

– To wszystko przez pizzę – dość enigmatycznie tłumaczył prezes tuż po meczu, co zresztą uwieczniły kamery Weszło TV. Już w szatni dowiedzieliśmy się, o co chodziło – jedenastu zawodników zeżarło razem z pudełkami praktycznie wszystko, co dostarczył do szatni rywal. Niektórzy dopatrywali się w tym spisku Nocnej Ligi Halowej, która przed rewanżem próbuje doprowadzić kilku zawodników KTS-u z delikatną nadwagą do stanu głębokiej otyłości.

– Prezes od niedzieli nie pojawia się w gabinecie – usłyszeliśmy w siedzibie klubu. – Zaczyna nam brakować składników – usłyszeliśmy w jednej z pizzerii w Kobyłce.

Nie oznacza to jednak, że panuje impas decyzyjny. Wręcz przeciwnie – już w niedzielę mieliśmy do czynienia z kilkoma istotnymi zmianami w funkcjonowaniu klubu. Przede wszystkim – prezes po konsultacji z właścicielem postanowił zmrozić wszystkie dotychczas wywalczone premie, w tym te za zwycięstwo nad drużyną Kartoflisk. Jak zapowiadają włodarze KTS-u – zmrożone premie prawdopodobnie zostaną następnie wypite, niewykluczone, że podczas planowanego na przyszły tydzień zgrupowania Weszło z okazji 10-lecia istnienia strony internetowej.

– Zmrożenie premii wisiało w powietrzu od dawna – odbija piłeczkę jeden z zawodników, który w strachu przed dalszymi konsekwencjami nie ujawnia nazwiska. – Głównie dlatego, że nikt nie lubi ciepłej.

***

Czy dojdzie do zmian personalnych? Dowiedzieliśmy się z pierwszej ręki o dwóch sporych wzmocnieniach.

Bezpośrednio po meczu podjęto również natychmiastową próbę naprawy błędów drużyny. – Zespół zatrzymywał się na wszystkich parkingach na trasie Kobyłka – Warszawa. Liczyliśmy, że tam odnajdziemy zaginioną motywację, wzorując się w tej kwestii na klubach Ekstraklasy, które po parkingowych spotkaniach zazwyczaj zaliczają spektakularne serie zwycięstw – przyznawał kierownik drużyny.

– Niestety, nigdzie nie było naszych kibiców.

***

Co dalej? Idemo dalje. Przed nami kolejny ważny test-mecz, tym razem z reprezentacją portalu sport.tvp.pl. Już w niedzielę, 3 czerwca, na obiekcie przy ulicy Kawęczyńskiej 44, o godzinie 12.30 zmierzymy się nie tylko z wymagającym przeciwnikiem, ale również z obecnością kamer Telewizji Publicznej, które zawsze działają stresująco. Wymówkę mamy już więc przygotowaną, choć liczymy, że tym razem nie będzie ona bardzo potrzebna. Z całego serca zapraszamy na Kawęczyńską – jest szansa, że tym razem nie przegramy. Oficjalne wydarzenie – TUTAJ.

Fot. główne – Banan.
Boisko w Kobyłce, znane również jako Weszlackie Waterloo. 

Oprawa jak z Ligi Mistrzów i zwycięstwo KTS Weszło!

Oprawa jak z Ligi Mistrzów i zwycięstwo KTS Weszło!

Ostatni mecz rundy jesiennej, ale pierwszy z komentarzem Tomasza Smokowskiego i Wojciecha Kowalczyka! Transmisje meczu KTS-u Weszło z Madziarem Nieporęt w szczytowym momencie oglądało ponad 17 tysięcy osób. Niektóre mecze na szczeblu centralnym nie powstydziłyby się takiej publiczności. A to przecież nasza kochana serie A. Prawdopodobnie, a raczej na pewno spotkania A-klasy nie wzbudzały nigdy tak wielkiego zainteresowania. Chłopaki mogli poczuć się jak w Ekstraklasie. Kamery, telewizja, wywiady. Delegacja trzech zawodników i trenera gościła w studiu u samego Prezesa KTS…

15 listopada 2020, 23:17
Ostatni mecz w tym roku, pierwszy z komentarzem Smokowskiego i Kowala!

Ostatni mecz w tym roku, pierwszy z komentarzem Smokowskiego i Kowala!

To ostatnia w tym roku okazja do tego, aby zobaczyć bezpardonowe wejście Krzycha Bilskiego, zastawki rodem z UFC Geriego Borunia, krzyczącego przy linii “szerzeeeej” trenera Oskara czy kolejną, ćwiczoną do lustra cieszynkę Ciechana. Ostatnia (i pierwsza zarazem) szansa, aby grę naszych chłopaków skomentował duet Smokowski – Kowalczyk. Przede wszystkim jednak mecz z Madziarem Nieporęt będzie okazją do utrzymania zwycięskiej passy i spędzenia przerwy zimowej na wygodnym fotelu lidera A-klasy. Od początku tej rundy dewizą trenera Oskara Śliwowskiego jest “grać na…

14 listopada 2020, 21:09
ŁKS Łochów chciał, by mecz nas “bolał”, ale nic mu to nie dało

ŁKS Łochów chciał, by mecz nas “bolał”, ale nic mu to nie dało

Po dwóch tygodniach przerwy wróciliśmy na ligowe boisko. Ostatnie zwycięstwa sprawiły, że KTS był spragniony gry i kolejnej rywalizacji. Tym razem pojechaliśmy do Łochowa, by zmierzyć się z tamtejszym ŁKS, który w ligowej tabeli zgromadził do tej pory 21 punktów. Trener Oskar Śliwowski dysponował szeroką kadrą, a na ławce rezerwowych zasiadło sześciu zawodników. Od początku u rywali czuć było wrogie nastawienie. Gdy sędzia użył pierwszego gwizdka, mecz rozpoczął się bardzo agresywnie, co miało wpływ na dalszy obraz gry. Zarysowała się…

09 listopada 2020, 21:02
player-right