player-left player-right
Pewnie, lecz nieskutecznie. KTS zaczyna nowy sezon od wygranej 3:0!

Pewnie, lecz nieskutecznie. KTS zaczyna nowy sezon od wygranej 3:0!

16 sierpnia 2020, 21:59

Już za tydzień wraca Ekstraklasa, co jest znakiem, że wakacje dobiegają końca. Tym bardziej dla nas. Nasi zawodnicy wrócili z wypasionych wakacji all inclusive z Łeby, Sosnowca czy okolic Radomia i stawili się dzielnie na pierwszy mecz sezonu A-klasy. A wyjazd czekał nas daleki, bo podejmowaliśmy dziś Wkrę Pomiechówek.

Z wyniku jesteśmy bardzo zadowoleni, ale nie ze skuteczności, natomiast o tym szerzej za chwilę.

Zaczęło się najprościej jak mogło. Po akcji lewym skrzydłem Patryka Jakubczyka Daniel Ciechański stanął sam na sam z wychodzącym wysoko bramkarzem rywali, trafił w niego, ale piłka odbiła się idealnie pod nogi Bartka Januszewskiego, a że nasz Barry to napastnik z krwi i kości, więc bez problemu strzelił do pustej bramki z 30. metrów. Nie minęło pięć minut gry, a już było 1:0.

Kilka minut groźny strzał Borunia sprzed pola karnego sparował bramkarz, a w naszym zespole rosło ciśnienie na zdobycie następnej bramki. Jednak w 15. minucie błąd popełnił nasz golkiper, bo z potencjalnie łatwego do złapania dogrania po ziemi, mógł zrobić się wielbłąd. Dominik Byszewski odbił piłkę tuż przed siebie i centymetrów brakowało, by do piłki dopadł napastnik Wkry. Całe szczęście Byszewski naprawił swój błąd i zdążył złapać piłkę.

Niespełna 60 sekund później Byszewski wyciął rywala w polu karnym, gdy ten wychodził sam na sam. Sędzia pokazał jednak na rzut rożny, co wywołało masę pretensji zawodników Wkry. I trudno się dziwić, obiektywnie należała im się jedenastka. Jednak po tej sytuacji Dominik ewidentnie się ogarnął i choćby wybronił fantastycznie strzał głową po rzucie rożnym.

A KTS w upale rzeźbił swoje.

Przewaga nad rywalami była widoczna. Obeszliśmy się smakiem, gdy po świetnym podaniu „zewniakiem” Krzysztofa Kondrackiego w pole karne z piłką wbiegł Boruń, jednak jego strzał i dobitka zostały zablokowane. Pamiętajcie, w wakacje trzeba szczególnie uważać na bezpieczeństwo. W przypadku boiska – o tyły. Dzisiaj obroną zarządzał doświadczony Daniel Kokosiński. „Kokos” wrócił z wakacji z nową fryzurą, jego zapuszczone kręcone włosy jeszcze nie przypominają grzywy Davida Luiza, ale prezentował się naprawdę eksluzywnie. Boiskowo oczywiście także, Daniel ma to do siebie, że braki szybkościowe nadrabia ustawieniem się i „czutką” do zamiarów napastników rywali.

Na środku obrony towarzyszył mu wytrwały obywatel Wąs. Wytrwały, bo jak wiecie klimat A Klasy tworzą takie historie jak wyjścia na boisko po powrocie z wesela. Nasz stoper błędów nie popełnił, ale trener Oskar Śliwowski zdecydował, że na poprawiny Piotrka Wąsowskiego nie zostawi i zmienił go w przerwie na Aleksandra Foglera.

Duży wpływ na grę KTS-u miała inna inwencja trenera, także wcielona w życie w przerwie. Za Kamila Grochowalskiego, który jeszcze nie do końca zaaklimatyzował się w drużynie, na placu pojawił się Łukasz Kominiak i rozhulał grę. Grochowalski szarpał za dwóch, ale dokładnych zagrań miał niewiele.

Kominiak z kolei momentalnie uruchomił Gerarda Borunia, który poczuł się pewniej, co udokumentował golem, już na początku drugiej części meczu. Asystował mu nowy kapitan drużyny Daniel Ciechański. Jednak Ciechan poczuł, ile waży opaska, gdy chwilę później podszedł do rzutu karnego podyktowanego słusznie po zagraniu ręką. Bramkarz go wyczuł, nie udało się także przy dobitce, co zagotowało naszego frontmana. Kilka minut później zepsuł on sytuację sam na sam z bramkarzem po klasowym no-look passie Jakubczyka. Klasowym, a nie A-klasowym, bo gdybyście tylko widzieli to zagranie, przyznalibyście, że było ono z gatunku „palce lizać”.

Takich zagrań widzieliśmy u naszych zawodników coraz więcej, widać było, że złapaliśmy flow i w drugiej odsłonie wyglądamy lepiej, zdecydowanie częściej gościmy pod polem karnym Wkry. W międzyczasie trener Śliwowski dokonał kolejnych zmian. W niewielkich odstępach czasowych za Kondrackiego, Januszewskiego i Borunia na murawę weszli Kucharczyk, Yudai Miyamoto i Zaleski. Pierwszy pokazał się z niezłej strony, a był to jego debiut w drużynie. Natomiast „Zaleś” po wejściu zepsuł dobrą sytuację, a Yuday… popisał się jak Sterling w ostatnim meczu City z Lyonem. Piłka po jego strzale z bliskiej odległości podbiła się i poleciała dobre 20 metrów nad bramką. Całe szczęście nie przeleciała przez siatkę umieszczoną za bramką, bo piłki w otaczającym boisko lesie szukałby Kowal wybierając się na grzybobranie w następny weekend.

Jednak nasz azjatycki skrzydłowy szybko się zrehabilitował. Pięknie minął na skrzydle obrońcę, wbiegł w pole karne i dograł do nadbiegającego Jakubczyka, a nasz ofensywny pomocnik z rocznika 2001 debiut uświetnił bramką. Mecz dobiegał końca, ale emocje spowodowane wysoką porażką z KTS-em wyszły z jednego z zawodników rywali, który dostał bezpośrednią, czerwoną kartkę za słowa wymierzone w arbitra. Nie wiemy, co powiedział, ale zakładamy, że jego pozdrowienia musiały być naprawdę wyraziste. Co wszystko skwitował z uśmiechem „Kokos” słowami „chłopie, po co ci to, jak już kończymy”. No i skończyliśmy.

Podsumowując – kilku naszych ważnych graczy na urlopach, lato w pełni, a my wygrywamy pierwszy, wyjazdowy mecz 3:0. Prawda jest taka, że gdybyśmy mieli lepiej wymierzone celowniki, wynik byłby sporo wyższy. Czekamy na następny mecz, a najpierw na treningi, bo trener Oskar Śliwowski jasno zapowiedział – nie ma granka bez trenowanka!

Wkra Pomiechówek 0:3 KTS Weszło

0:1 Januszewski (4. minuta) 0:2 Boruń (48. minuta) 0:3 Jakubczyk (90. minuta)

Skład: Byszewski – Rałowiec, Kokosiński, Wąsowski, Bilski – Grochowalski, Boruń – Kondracki, Jakubczyk, Januszewski – Ciechański Z ławki weszli: Kominiak, Fogler, Kucharczyk, Miyamoto, Zaleski

Tabela

# Drużyna Bilans Bramki +/- Bramki Punkty
1 dark-logo KTS Weszło Warszawa 11-1-0 82-3 79 34
2 dark-logo WKS Rząśnik 8-1-2 31-16 15 25
3 dark-logo SKP Korona Warszawa 8-0-2 42-15 27 24
4 dark-logo Błyskawica Warszawa 6-1-4 26-27 -1 19
5 dark-logo Madziar Nieporęt 6-1-3 32-18 14 19
6 dark-logo Huragan II Wołomin 5-2-4 30-25 5 17
7 dark-logo Rozwój Warszawa 4-3-4 21-18 3 15
8 dark-logo ŁKS Łochów 4-1-5 26-27 -1 13
9 dark-logo Wkra Pomiechówek 4-1-5 23-27 -4 13
10 dark-logo GKS Dąbrówka 4-1-6 12-30 -18 13
11 dark-logo Rządza Załubice 2-1-8 16-32 -16 7
12 dark-logo Dąb II Wieliszew 1-3-5 15-32 -17 6
13 dark-logo Coco Jambo Warszawa 2-0-7 18-56 -38 6
14 dark-logo Bednarska Warszawa 1-0-11 14-62 -48 3
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
player-left
“Martwi mnie zawieszenie ligi. Pracowaliśmy solidnie.”

“Martwi mnie zawieszenie ligi. Pracowaliśmy solidnie.”

KTS Weszło zajmuje pierwsze miejsce w lidze i do rundy wiosennej podejdzie jako lider tabeli. O okresie przygotowawczym, sparingach i sytuacji kadrowej w naszej drużynie porozmawialiśmy z trenerem Oskarem Śliwowskim.   Trenerze, za nami okres przygotowawczy. Jak wyglądał ten czas? Okres przygotowawczy przepracowaliśmy solidnie. Pracowaliśmy ciężko na treningach i graliśmy sparingi z wyżej notowanymi rywalami. […]

19 marca 2021, 14:25
“ESSE dla zdrowia” nowym partnerem KTS!

“ESSE dla zdrowia” nowym partnerem KTS!

Ortopedia, fizjoterapia i dietetyka – na tych polach w kolejnych miesiącach (i miejmy nadzieję latach!) zawodnikom KTS-u będzie pomagać klinika “ESSE dla zdrowia”, która dołącza do sponsorów naszej ekipy.   Współpraca obejmuje szereg zabiegów rehabilitacyjnych, w szczególności diagnostykę i terapię z zakresu urazów oraz kontuzji sportowych. Na meczach naszymi zawodnikami opiekować się będzie fizjoterapeuta. Drodzy […]

16 grudnia 2020, 19:01
“Szykujemy zmiany, chcemy podnosić rywalizację w zespole”

“Szykujemy zmiany, chcemy podnosić rywalizację w zespole”

Niespełna miesiąc temu zakończyła się runda jesienna w A klasie. KTS Weszło ku zaskoczeniu… nikogo, a ku uciesze naszych wszystkich weszlackich fanów, zajęło pierwsze miejsce w lidze i do rundy wiosennej podejdzie jako lider tabeli. O ostatnich miesiącach oraz planach na rozwój zespołu porozmawialiśmy z trenerem Oskarem Śliwowskim. Trenerze, jak pan podsumuje rundę? Czy z […]

14 grudnia 2020, 20:25
player-right