player-left player-right
Planowane zwycięstwo na dobry sen zimowy

Planowane zwycięstwo na dobry sen zimowy

08 listopada 2019, 23:13

W zimowy sen można było zapaść tylko na dwa sposoby – albo w dobrym, albo w bardzo dobrym stylu. I nie byłoby tu za dużo przestrzeni do wolnej interpretacji. KTS musiał wygrać z widocznie słabszą KS Bednarską i ładnie pożegnać przyzwoitą rundę jesienną. Chodziło tylko o to, żeby pobawić się, postrzelać, poklepać i zainkasować planowane trzy punkty, które pozwolą na zajęcie lepszej pozycji startowej przed wiosennym wyścigiem po awans. Nie ma co więc bawić się w zbędne tajemnice i ukrywać zakończenie tej historii, bo nie było niespodzianek i faworyzowani goście odnieśli pewne zwycięstwo na bocznym boisku przy ulicy Konwiktorskiej.

Sama organizacja meczu miała swoją historię, bowiem szkoleniowiec Bednarskiej uznał, że w niedzielę o godzinie 19 nie zdoła skompletować wystarczającej liczby zawodników, żeby zawody mogły się odbyć i wystąpił z serdeczną prośbą o przełożenie starcia na czwartek, kiedy odbywał się trening klubu i istniało większe prawdopodobieństwo na rozegranie widowiska na warunkach godnych piłki nożnej. Pewnie wiele drużyn nie zgodziłoby się na taki układ i skończyłoby się walkowerem, ale nie KTS, w którym wszyscy gremialnie uznali, że takie rzeczy załatwia się na boisku. Żadnych dróg na skróty.

I ustalono, że oba zespoły zmierzą się o nieco nietypowej 21:30.

Sztab szkoleniowy KTS-u wystawił do boju następujące ustawienie:

Wysocki – Rałowiec, Joczys, Wąsowski, Boji – Januszewski, Fogler, Fundambu, Kropiewnicki – Ciechański, Madej

A na ławce rezerwowej zasiedli:

Byszewski, Kokosiński, Zaleski, Zdyb, Kondracki, Boruń, Bormański

KTS dał szansę Bednarskiej przed meczem, ale już po pierwszym gwizdku arbitra absolutnie nie było żadnych forów. Miał wygrać lepszy. Nikt nie chciał pozwolić sobie na jakiekolwiek dekoncentrację. Po pięciu minutach gry było już 1:0 dla przyjezdnych, bo Januszewski z zimną krwią wykończył ładną akcją i nie zmarnował dokładnego podania z głębi pola. Z każdą kolejną chwilą podobnych sytuacji było coraz więcej, ale trochę brakowało konkretów. Generalnie jednak kolejne bramki wisiały w powietrzu.

I jak to już nieraz w tym sezonie bywało, dopiero drugie trafienie na dobre otworzyło worek z golami. Madej wykorzystał błąd defensorów Bednarskiej, Kropiewnicki perfekcyjnie przymierzył z rzutu wolnego, Januszewski połasił się na jeszcze jedną brameczkę, Ciechański nie chciał pozostać gorszy od swoich kolegów i dołożył swoje dwa grosze, swojego premierowego gola w tym sezonie zdobył Wąsowski, przypomniał o sobie wchodzący z ławki Zaleski. No, było co oglądać, a piłkarze Bednarskiej mogli tylko wyręczać się w bezradnym wyjmowaniu futbolówki ze swojej siatki.

Skończyło się spektakularnym 9:0, a pewnie mogło być jeszcze więcej, bo Madej nie wykorzystał karnego, ale zwycięzców się nie sądzi. Tym bardziej, że było to ósme zwycięstwo z rzędu, a kryzys sprzed ponad miesiąca już dawno został zażegnany. Teraz może być tylko lepiej. I oby wiosna przyniosła tego potwierdzenie.

KTS Weszło 9:0 KS Bednarska

2x Kropiewnicki, 2x Januszewski, Madej, Zaleski, Wąsowski, Ciechański, Zdyb

Fot. 400mm.pl

Tabela

# Drużyna Bilans Bramki +/- Bramki Punkty
1 dark-logo Hutnik II Warszawa 12-0-1 47-12 35 36
2 dark-logo Sarmata Warszawa 10-2-1 36-17 19 32
3 dark-logo KTS Weszło Warszawa 10-1-2 69-15 54 31
4 dark-logo ŁKS Łochów 9-0-4 39-30 9 27
5 dark-logo Huragan II Wołomin 8-0-5 35-23 12 24
6 dark-logo Rozwój Warszawa 8-0-5 26-19 7 24
7 dark-logo Błyskawica Warszawa 7-2-4 38-33 5 23
8 dark-logo WKS Rząśnik 6-1-6 31-26 5 19
9 dark-logo SKP Korona Warszawa 4-1-8 31-36 -5 13
10 dark-logo GKS Dąbrówka 4-0-9 27-46 -19 12
11 dark-logo Grom II Warszawa 3-1-9 33-49 -16 10
12 dark-logo Wkra Pomiechówek 3-0-10 18-40 -22 9
13 dark-logo Rządza Załubice 3-0-10 12-45 -33 9
14 dark-logo Bednarska Warszawa 0-0-13 14-65 -51 0
player-left
player-right