player-left player-right
Powalczymy z Koroną w debiucie na Radarowej!

Powalczymy z Koroną w debiucie na Radarowej!

30 sierpnia 2020, 08:31

Za nami dwie ligowe kolejki, a w naszych szeregach już wydarzyło się całkiem sporo. Najważniejsze fakty: dwa komplety punktów, dwa czyste konta, udany debiut trenera Stanowskiego, a dzisiaj szybki powrót na ławkę trenera Śliwowskiego. Karuzela się kręci, a my jedziemy dalej. Dziś na rozkładzie Korona Warszawa, aktualny wicelider tabeli, któremu mamy zamiar popsuć i nastrój, i bilans.

 

Dzisiejsze spotkanie będzie naszym debiutem na nowym obiekcie przy ul. Radarowej 1 i to w sumie tyle, jeśli chodzi o ciekawostki. Niestety nie możemy was zaprosić na wspólne święto, do jakiego przyzwyczailiśmy na Marymoncie. Nie będzie kiełbasek ani piwa, bo póki co w wyniku COVID-owych obostrzeń trybuny są zamknięte. Nie pozostaje wam nic innego, jak wspieranie nas zdalnie. My na razie zaciskamy zęby i robimy to, co do nas należy, ale co tu dużo ukrywać, też tęsknimy za tamtą atmosferą, piwkiem i elegancko zgrillowaną giętą z musztardą.

No ale dobra, zanim pocieknie nam ślinka i łzy wzruszenia, musimy skupić się na robocie, bo kolejnych punktów w paczce chipsów nie znajdziemy. Przed nami Korona Warszawa, ekipa, która po dwóch kolejkach nastroje ma równie dobre co my, a i w tabeli różni nas tylko bilans bramkowy. O zbliżającym się wyzwaniu pogadaliśmy sobie z naszym kapitanem, Danielem Ciechańskim, który docenia dzisiejszego rywala.

Już w zeszłym sezonie, kiedy mierzyliśmy się z Koroną zobaczyliśmy, że jest to mocny zespół, moim zdaniem mylące jest miejsce w tabeli, które ostatecznie zajęli, bo pod względem gry w piłkę moim zdaniem była to jedna z lepszych ekip. Wygraliśmy wtedy tylko 4:2, teraz Korona wygrała swoje dwa spotkania, są napędzeni, więc spodziewam się ciekawego i trudnego meczu – zapowiada „Ciechan”.

Cóż, brzmi groźnie, no ale przecież my też nie jesteśmy znowu tacy pierwsi lepsi. Siłę rażenia mamy imponującą, a defensywę stabilną. Zresztą kapitan sam dodaje, że choć starcie z Koroną nie będzie poranną przebieżką po serek wiejski, drużyna jest pewna siebie i nie boi się o wynik.

Nie chce zabrzmieć w sposób lekceważący, ale ja i cała drużyna niczego się nie boimy. Czy Korona jest mocna? Nie wiem. W zeszłym sezonie grali fajną piłkę, ale o tym czy jest mocna przekonamy się dzisiaj. Wiem, że mamy taki potencjał i jakość, że jesteśmy w stanie pokonać każdego. Naszą siłą jest to, że tworzymy kolektyw i z treningu na trening nasza gra wygląda coraz lepiej. Jesteśmy skupieni na każdym kolejnym meczu, nie wybiegamy w przyszłość i to jest naszą dużą siłą – dodał Ciechański.

Prawda jest taka, że wyciągamy wnioski i nie kozaczymy, tylko robimy to co do nas należy. Na razie nie szykujemy gabloty pod nowy puchar, tylko myślimy o każdym kolejnym meczu. Celem nadrzędnym nie jest wrzucenie piętnastu bramek na mecz, a przede wszystkim niestracenie ani jednej.
Napastnik jest pierwszym obrońcą. To dla mnie bardzo ważne, żebyśmy grali na zero z tyłu. O przód się nie martwię, bo mamy olbrzymi potencjał, który zawsze generuje wiele sytuacji na strzelenie gola – dodał kapitan.

Ruszamy zatem po kolejny komplet punktów, a wy bądźcie z nami online, śledźcie nasze sociale i trzymajcie kciuki. Jeszcze będzie gięta!

FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Tabela

# Drużyna Bilans Bramki +/- Bramki Punkty
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
player-left
player-right