player-left player-right
Przebudzenie po przerwie!

Przebudzenie po przerwie!

13 września 2020, 11:12

Komplet punktów w pierwszych czterech kolejkach, 29 goli strzelonych i śrubowany rekord bez straconej bramki. W takich okolicznościach KTS Weszło przystępował do meczu z Rozwojem Warszawa. Ci, którzy w sobotnie popołudnie udali się na stadion warszawskiego Okęcia, obejrzeli sześć bramek, chociaż do przerwy niewiele zwiastowało happy end.

Powtórzmy: 12 punktów w czterech meczach, 29 zdobytych bramek, w tym 14 w ostatnim spotkaniu, regularna gra „na zero” z tyłu. To wszystko stawiało KTS w roli zdecydowanego faworyta meczu z Rozwojem. Być może to poczucie nieco uśpiło naszych zawodników, którzy w pierwszych 20 minutach mieli problemy ze stworzeniem zagrożenia. Swoje trzy grosze dołożyli rywale, którzy grali bardzo agresywnie, często faulując naszych zawodników. Cierpiała na tym płynność gry, brakowało klarownych sytuacji, bo trudno za takie uznać niecelne strzały z ponad 20 metrów.

Rywale próbowali wyprowadzać kontry. Jedna z nich zakończyła się w 19. minucie faulem Foglera w naszym polu karnym. Sędzia ukarał zawodnika żółtą kartką i wskazał na „wapno”. Naszym zdaniem decyzja była bardzo kontrowersyjna. No ale rzut karny i już. W 20. minucie rywali pewnie wykorzystali „jedenastkę”, sensacyjnie wyszli na prowadzenie, a KTS stracił pierwszą bramkę w tym sezonie.

Stracony gol ożywił naszych zawodników, którzy zaczęli coraz lepiej poczynać sobie na boisku. Wyrównanie mogło nastąpić po 30 minutach gry, ale w zamieszaniu podbramkowym zabrakło zimnej krwi. Po chwili dobrą okazję zmarnował Jakubczyk, trafiając jedynie w boczną siatkę.

Na 10 minut przed końcem pierwszej połowy na boisku swoje show rozpoczął Daniel Ciechański. Nasz napastnik został sfaulowany w polu karnym przeciwnika. Sędzia ponownie wskazał na rzut karny. Do piłki podszedł sam poszkodowany i zdobył bramkę. Udało się wyrównać, ale to nadal był daleki rezultat od ambicji i oczekiwań KTS-u. Do 45. minuty wynik nie uległ zmianie. Było dużo fauli, rwanej gry. Byliśmy świadkami – no a jak! – meczu walki.

W drugiej odsłonie spotkania widzieliśmy już stary, dobry KTS, który rzucił się na rywala. Już w 47. minucie kapitalnym podaniem popisał się Bilski. W sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Kondracki, ale dostrzegł lepiej ustawionego Ciechańskiego i podał mu piłkę. Nasz napastnik mając przed sobą pustą bramkę, spokojnie umieścił futbolówkę w siatce.

W 65. minucie było już 3:1, a trzecią bramkę w tym meczu zdobył Ciechański finalizując akcję Patryka Jakubczyka.

KTS mając dwubramkową przewagę, nie cofał się czekając na ruch rywala, tylko napierał, chcąc zdobywać kolejne bramki. Okazje, owszem, były, ale brakowało zimnej krwi i wykończenia. Skuteczność wróciła w końcówce. Najpierw Yudai Miyamoto dołożył swoje trafienie, a w czasie doliczonym do drugiej połowy Ciechański zdobył swoją czwartą bramkę w tym meczu.

Brawo drużyna, trzy punkty mamy, na awans ciągle czekamy! Po meczu zasłużone świętowanie w Pubie Lolek na Polu Mokotowskim. A już za tydzień mecz z przedostatnią Bednarską Warszawa.

KTS WESZŁO – ROZWÓJ WARSZAWA 5-1

Skład: Byszewski – Bilski (73′ Oziębała), Fogler, Joczys, Rałowiec – Kondracki (68′ Zaleski), Jakubczyk (73′ Grzesiak), Boruń, Miyamoto – Ciechański, Januszewski (80′ Żórawski)

Bramki dla KTS-u: Ciechański x4, Miyamoto

Fot. newspix.pl

Tabela

# Drużyna Bilans Bramki +/- Bramki Punkty
1 dark-logo KTS Weszło Warszawa 4-0-0 29-0 29 12
2 dark-logo ŁKS Łochów 4-0-0 16-2 14 12
3 dark-logo SKP Korona Warszawa 3-0-1 16-6 10 9
4 dark-logo WKS Rząśnik 3-0-1 13-6 7 9
5 dark-logo Błyskawica Warszawa 2-1-1 10-9 1 7
6 dark-logo Wkra Pomiechówek 2-0-2 8-11 -3 6
7 dark-logo Huragan II Wołomin 1-2-1 11-9 2 5
8 dark-logo Rządza Załubice 1-1-2 9-10 -1 4
9 dark-logo Rozwój Warszawa 1-1-2 4-5 -1 4
10 dark-logo Dąb II Wieliszew 1-1-2 9-8 1 4
11 dark-logo Madziar Nieporęt 1-0-2 7-7 0 3
12 dark-logo GKS Dąbrówka 1-0-3 2-20 -18 3
13 dark-logo Coco Jambo Warszawa 0-0-3 1-25 -24 0
14 dark-logo Bednarska Warszawa 0-0-4 5-22 -17 0
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
player-left
player-right