player-left player-right
Strzelanina na Marymoncie. I to nie ostatnia – mamy awans w Pucharze Polski!

Strzelanina na Marymoncie. I to nie ostatnia – mamy awans w Pucharze Polski!

05 września 2019, 09:42

Dla takich meczów i przede wszystkim zwycięstw powstał KTS. Mecz z Laurą Chylice udowodnił nam, że możemy bić się z zespołami z wyższych lig. I może wychodzimy z ringu z rozciętym łukiem brwiowym, ale także z uniesioną ręką. A jak już do boksu nawiązaliśmy, na trybunach przy Potockiej pojawił się jego pasjonat – Zbigniew Boniek. Musiało mu się podobać, bo skończyło się na 4:3 – cios za cios, efektowna gra i awans. Tak to wyglądało.

KTS rzucił się od początku meczu do ataku, czego efektem była bramka Daniela Ciechańskiego w 10. minucie. Później piłki rozrzucał Łukasz Kominiak, po jego dwóch “ciasteczkach”, zmarnowaliśmy akcje i zrobiliśmy z bramkarza Laury bohatera. Trzeba przyznać, że facet zagrał świetne spotkanie. I widać, że na podwórku był tym, który lubił rzucić się z poświęceniem na beton. 

Prowadziliśmy grę, ale rywale zaczęli tworzyć sobie sytuacje i efektem tego pięknym uderzeniem w okienko w 30. minucie wyrównał Kwiatkowski. Jednak minęła chwila i zabawił się Fundambu. Przyjął piłkę w polu karnym, przestawił obrońcę i uderzył “pasówką” obok dalszego słupka. 2:1! Nasz młody talent tuż po meczu pojechał do Częstochowy na kilka dni treningów z Rakowem. Z czystym sumieniem musimy przyznać, że jest w bardzo dobrej formie. Wczoraj, mimo gry na “10” zaliczył kilka ważnych odbiorów. A wrażenie zrobił też kilkoma prostopadłymi podaniami.

Zespół z Chylic ledwo rozpoczął od środka, ale głupio stracił piłkę i po minucie Michał Madej znalazł się w sytuacji sam na sam. Bez pomyłki i było już 3:1. A już 10 minut później nasz kapitan postanowił wyręczyć sędziego i zakończyć pierwszą połowę. Nie gwizdkiem, a mocnym uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego pod poprzeczkę.

W szatni było jasne, że ten mecz nie wymknie nam się spod kontroli… Aż dwie minuty po wznowieniu gry Wąsik nie trafił na 4:2. Takim wynikiem zakończył się nasz ostatni mecz ligowy, a końcówka w nim była nerwowa. Za to teraz rywale mają całą drugą połowę na odrobienie straty…

O drugiej połowie rozpisywać się nie będziemy. Była gorsza od pierwszej, nasze boki straciły jakąkolwiek przebojowość. Tym samym wiało nudą, aż na 20 minut przed końcem meczu Laura nie trafiła na 4:3. Od tamtej pory nie daliśmy sobie wskoczyć na głowę. Drużyna której kontuzjowanym zawodnikiem jest Robert Podoliński bardzo chciała zaatakować pełną parą, ale nasze ataki jej na to nie pozwoliły. Stres był, kiedy nasi przeciwnicy zdecydowali się zagrać ostatni rzut wolny “na chaos” a’la Piotr Świerczewski i z bramki ruszył nawet ich bramkarz. Jednak wrzutka nie okazała się groźna i znowu na Marymoncie usłyszeliśmy przyśpiewkę “awans jest nasz”. A za tydzień – miejmy nadzieję – kolejny! W środę zagramy z Milanem Milanówek.

KTS Weszło – Laura Chylice 4:3 (4:1)

1:0 Ciechański 10′
1:1 Kwiatkowski 30′
2:1 Fundambu 34′
3:1 Madej 35′
4:1 Madej 45′
4:2 Wąsik 47′
4:3 Wąsik 68′

Tabela

# Drużyna Bilans Bramki +/- Bramki Punkty
1 dark-logo ŁKS Łochów 6-0-0 25-13 12 18
2 dark-logo Huragan II Wołomin 5-0-1 22-7 15 15
3 dark-logo Rozwój Warszawa 5-0-1 16-6 10 15
4 dark-logo Hutnik II Warszawa 4-0-0 19-2 17 12
5 dark-logo KTS Weszło Warszawa 3-1-2 26-11 15 10
6 dark-logo Błyskawica Warszawa 3-1-1 15-13 2 10
7 dark-logo GKS Dąbrówka 3-0-3 14-22 -8 9
8 dark-logo Sarmata Warszawa 2-2-1 11-5 6 8
9 dark-logo WKS Rząśnik 2-1-2 12-10 2 7
10 dark-logo SKP Korona Warszawa 2-1-3 15-16 -1 7
11 dark-logo Grom II Warszawa 1-0-5 12-27 -15 3
12 dark-logo Wkra Pomiechówek 0-0-6 6-18 -12 0
13 dark-logo Bednarska Warszawa 0-0-5 9-28 -19 0
14 dark-logo Rządza Załubice 0-0-6 2-26 -24 0
player-left
player-right