player-blue player-blue
W Gdyni ważna będzie dobra zabawa

W Gdyni ważna będzie dobra zabawa

18 czerwca 2019, 19:54

Zero czasu na odpoczynek. Zarząd po ostatnim sezonie nie wyglądał na zadowolony, oczekiwał jeszcze lepszych statystyk. Przez co dla nikogo nie będzie taryfy ulgowej. Zaczęliśmy przygotowania, zawodnicy powoli wchodzą na wysokie obroty, a w sobotę zagrają pierwszy sparing przeciwko Arce Gdynia. Łatwo nie będzie i umówmy się – powoli musimy przygotowywać nasze tyłki na lanie. Jednak trener uznał, że taki zimny prysznic przyda się zawodnikom KTS-u Weszło. Przed tym wielkim wydarzeniem zamieniliśmy parę słów z Wojtkiem Kowalczykiem.

Około półtora tygodnia temu zakończyliśmy ligowy sezon i wszystko wskazuje na to, że nasi zawodnicy nie dostaną zbyt dużo wolnego przed startem przygotowań. 

Mieliśmy ogólne założenie, aby zacząć pre-sezon na początku lipca. Jednak u nas się tyle dzieje, że praktycznie już te przygotowania zainaugurowaliśmy. W sobotę zagramy z Arką Gdynia, za tydzień w weekend będzie Turniej im. Pawła Zarzecznego. A chwilę później – jedziemy z normalnymi treningami. Na razie trenujemy bardziej pod kątem tych sparingów. Również musimy pamiętać, że my realnie powinniśmy skończyć ligę dwa dni temu. Gdyby z ligi nie wycofała się ekipa z Nadarzyna, tak by się stało. Takie są uroki niższych lig. Trzeba przygotować się jak najlepiej. Plany są poważne.

Mówiłeś, że w klubie sporo się dzieje, szczególnie w kontekście transferów. Ostatnio powitaliśmy nowy duet napastników – Daniela Ciechańskiego oraz Bartosza Januszewskiego. 

Zacząłbym od tego, że przez cały poprzedni sezon mieliśmy do dyspozycji tylko jednego napastnika. Oczywiście chodzi o Michała Madeja. Jak doznał kontuzji, nie mieliśmy kogo za niego wstawić. On jest naszym liderem, kapitanem i przy okazji najlepszym strzelcem ligi z 37 bramkami na koncie. W niektórych meczach podczas jego absencji mieliśmy problemy z pokonywaniem golkipera przeciwników. Michał wróci do nas pod koniec sierpnia albo jeszcze później, zatem ściągnęliśmy tę dwójkę, o której wspomniałeś. Daniel sam do nas napisał i zaoferował grę w naszym zespole. Mówił, że dla niego pozbawione sensu jest zmienianie klubów co pół roku, więc wraca do Warszawy i chce jeszcze pograć oraz potrenować. Popatrzmy w jego CV – 24 lata na karku i on do niedawna był zawodnikiem drugoligowej drużyny, gdzie trenuje się więcej, częściej i mocniej. Mamy kapitalnego gościa do ataku. Jeżeli ktoś chce skończyć z wożeniem się po Polsce i planuje wrócić do stolicy, to może zakotwiczyć u nas. Daniel będzie się bawił w A-klasie.

A coś o Bartku? 

On zdobył dwie bramki przeciwko nam podczas rundy wiosennej. Januszewski jest również drugim najlepszym strzelcem B-klasy, zaraz po Madeju. To świadczy o jego potencjale, nie we wszystkich meczach też grywał. Ma 20 lat. Jest wybiegany, “praski” charakterek, kto by nie chciał takiego chłopaka u siebie w zespole. Niektórzy mówią, że powinien grać wyżej, lecz nie pozwalają mu na to kwestie mentalne. Jak trafi pod moje skrzydła i zderzą się nasze wybuchowe charaktery, będzie fajnie. Trener widział go w trzech meczach, ja w dwóch, i jesteśmy pod wrażeniem. Rozmawialiśmy o nim przed przyjściem Ciechańskiego. Potrafi kiwnąć, strzelić gola. Chcieliśmy go zimą w pakiecie z Sawickim, ale wtedy coś nie wyszło.

W tamtym sezonie mieliśmy jednego napadziora, teraz mamy trzech. Jak sobie z tym poradzimy? Z kłopotem bogactwa można łatwo sobie poradzić. Gorzej, jak nie ma się żadnego.

Czyli na jesień będziemy grali dwoma napastnikami? 

Jak będziemy mieli trzech kapitalnych, to musimy wychodzić dwoma. Ani ja, ani Kamil Pawlak nie jest Jurkiem Brzęczkiem. Nie trzymamy Milika i Piątka na ławce. Trzymanie dwóch z trójki Madej-Ciechański-Januszewski w rezerwie, byłoby pozbawione sensu.

Czy planujecie jeszcze jakieś transfery? 

Na razie nie. Wzięliśmy wcześniej planowanego Bartka, przyjęliśmy Daniela i – póki co – starczy. Potrzebowaliśmy ruchów do pierwszej linii i to zrobiliśmy. Dzięki temu Madej ma lżejszą głowę. Nie musi się spieszyć z rehabilitacją tak, jak miało to miejsce na wiosnę. Zostały dwa miesiące do wznowienia rozgrywek a dodatkowo w kadrze mamy już trzech napastników, więc może się spokojnie leczyć. A dalej? Zobaczymy. Będziemy testować, sprawdzać i prześwietlać nowych. Nasza kadra jest obecnie szeroka. Nikt nie planuje jej opuścić, my też nikogo nie wywalamy. Nie chcemy sytuacji, w której będziemy mieli ponad 40 chłopa do grania, a teraz już tyle mamy. Jak zgłoszą się kolejne osoby, to co wtedy?

Założymy drugą drużynę!

Pewnie tak, ale nikt tam nie chciałby grać. Lepiej nie ryzykować. Mam nadzieję, że dzięki sparingom i tym spotkaniom nieoficjalnym, pokażemy światu naszego drugiego Kongijczyka. Aristote nie mógł grać do tej pory przez sprawy formalne, a kontrakcie amatorskim KTS nie mógł wystawiać dwójki spoza Unii Europejskiej. W Gdyni zagra kongijski duet. Jak Otoka dostanie pozwolenie na pracę, będzie naszym kolejnym wzmocnieniem.

Nie bardzo wiemy, gdzie mielibyśmy tych kolejnych ludzi ściągać. Gdyby wszyscy byli zdrowi… No, byłby problem. Kominiak – pomocnik. Korona – pomocnik. Kęska – pomocnik. Jak wrócili, to byli, ale często wychodziliśmy bez nich. A teraz tak: Fundambu – pomocnik. Grzesiak – pomocnik. Zdyb – pomocnik. Sawicki – pomocnik. Kondracki – pomocnik. I tak dalej, i tak dalej. Napad i obrona również obstawione. Gdzie nam brakuje ludzi? Może bardziej systematyczny bramkarz. W kadrze mamy pięciu, każdy z nich zagrał. Nie będzie więc wielu transferów, bo nie potrzebujemy.

Ilu chłopaków jedzie do Gdyni? 

Z tego, co widziałem, trzydziestu. Wiadomo, nie wszyscy zagrają. Zarząd wykupił nam nocleg w Trójmieście, więc wygląda na to, że po sparingu trochę się pokąpiemy w Bałtyku. Niektórzy pojadą na mecz, niektórzy na wycieczkę.

Czego ty oczekujesz od tego sparingu? 

Zabawy, zabawy i jeszcze raz zabawy. Nie będę nikogo czarował – zderzamy się z Ekstraklasą. I okej, oni dopiero zaczynają przygotowania, ale oni wcześniej do nich się jeszcze przygotowywali. Wygląda to zupełnie inaczej niż na niższych szczeblach. Też mamy świadomość, iż nie wyjdzie na nas pierwsza drużyna Arki, tylko pewnie trochę uzupełniony z drugiego składu lub juniorów. Co oczywiście nie zmieni faktu, że będą od nas lepsi, bardziej zgrani, szybsi. My podchodzimy do tego ze spokojem, trochę dla zabawy. Na zakończenie sezonu, choć tu nie jestem pewien czy nie na początek nowego, taki fajny sparing z drużyną, która jest w Ekstraklasie. Chłopaki mają się pobawić i zobaczyć, jak to wygląda na tle zespołu z polskiego topu.

Gdy usłyszałeś o pomyśle sparingu z Arką, co wówczas pomyślałeś? 

Nie, nie, nie. Pierwsze, co mi przyszło do głowy, to że w końcu i my dostaniemy w głowę dwucyfrówką. Dopiero potem usłyszałem, że to niekoniecznie będzie pierwszy zespół. Jak Arka ładuje w Ekstraklasie niektórym zespołom po trzy lub po cztery gole. Jedziemy, zagramy, dostanie się w cymbał – bez problemu. Fajnie byłoby coś strzelić, jesteśmy w stanie. Nie będzie namawiać zawodników gdynian na hokejowe zmiany, to nie o to w tym chodzi. Bawimy się, oni pewnie też chcą zejść bez kontuzji. A przy okazji zbierzemy pieniążki na cel charytatywny. Świetny pomysł.

A ty zagrasz? 

Raczej nie.

Dlaczego? 

Mamy zawodników młodszych, świeższych, szybszych. Ja już grałem w Ekstraklasie, niech oni sobie teraz pośmigają.

Tabela

# Drużyna Bilans Bramki +/- Bramki Punkty
1 dark-logo KTS Weszło Warszawa 18-2-0 94-19 75 56
2 dark-logo KS Wesoła Warszawa 16-1-3 78-20 58 49
3 dark-logo GKP Targówek Warszawa 14-2-4 55-22 33 44
4 dark-logo AP Brychczy Warszawa 9-4-7 38-37 1 31
5 dark-logo Inter Warszawa 8-4-8 36-53 -17 28
6 dark-logo Amigos Warszawa 8-3-9 39-29 10 27
7 dark-logo Klub Sportowy Marymont 1911 Warszawa 7-4-9 37-40 -3 25
8 dark-logo UKS GOSiR Stare Babice 7-2-11 50-61 -11 23
9 dark-logo Akademia Obrony Narodowej Rembertów 5-2-13 37-67 -30 17
10 dark-logo Coco Jambo Warszawa 4-3-13 52-89 -37 15
11 dark-logo Jedność Warszawa 0-1-19 27-106 -79 1
player-blue
player-blue