player-left player-right
Wracamy na szlak wygrywania

Wracamy na szlak wygrywania

01 września 2019, 16:07

Największym błędem KTS-u w kilku ostatnich spotkaniach był brak pójścia za ciosem. Zawsze po zdobyciu pierwszej bramki cofialiśmy się na własną połowę i trochę czekaliśmy na egzekucję. Przez to zremisowaliśmy z Sarmatą, przez to mieliśmy sporą nerwówkę z Hutnikiem. Na całe szczęście dzisiaj nie powieliliśmy tego schematu, choć nie obyło się bez wielu negatywnych emocji w ostatnim kwadransie starcia z Rozwojem Warszawa. Koniec końców pewnie pokonaliśmy gości.

“Niespodziewanie po strzeleniu gola rozluźniamy się. Trzeba zachować koncentrację do końca i nie można zmieniać całkowicie naszego stylu, skoro sami go narzucamy i będziemy narzucać” – tak mówił po spotkaniu z Sarmatą Łukasz Kominiak. W zasadzie idealnie opisał problem, z którym się borykamy. Sam Kominiak zresztą, po epizodzie na ławce rezerwowej, wrócił do pierwszej jedenastki na trzecią kolejkę warszawskiej A-klasy.

Oprócz powrotu Łukasza, w końcu doszło do wyczekiwanego debiutu pewnego zawodnika. Na tę chwilę czekało pół Polski, sądząc po wpisach na Twitterze i ciągłym dopytywaniu w listach. Na prawym skrzydle KTS-u zameldował się Aristote Otoka, drugi z naszych kotów z Kongo.

Dominik Byszewski – Mateusz Klakla, Aleksander Fogler, Maciej Joczys, Piotr Poteraj – Merveille Fundambu, Łukasz Kominiak – Aristote Otoka, Daniel Ciechański, Bartosz Januszewski – Michał Madej

Na ławce zostali: Paweł Wysocki, Gerard Boruń, Norbert Bormański, Kamil Makowski, Daniel Anczarski, Grzegorz Zaleski, Kacper Korona

Skład bardzo mocny, trenerzy nie chcieli oszczędzać zawodników na środowe pucharowe spotkanie z Laurą Chylice. Sami piłkarze też raczej nie odpuszczali, od samego początku napierali na drużynę Rozwoju Warszawa. Już w szóstej minucie mogliśmy prowadzić 2:0. Najpierw wrzutki Otoki nie wykorzystał Madej, później golkiper przeciwników interweniował dwukrotnie w jednej akcji. Jeszcze lepszą okazję miał Januszewski, jednak z kolejnego pojedynku zwycięsko wyszedł bramkarz Rozwoju. Worek z bramkami rozwiązał Ciechański, po znakomitej indywidualnej akcji kapitana KTS-u. Michał przedryblował trzech obrońców gości i zanotował asystę przy golu byłego napastnika Elany Toruń. Zaledwie pięć minut później rzut karny wywalczył Otoka, a „jedenastkę” na trafienie zamienił Madej. I z takim rezultatem schodziliśmy na przerwę.

Każdy z was ma w głowie takie momenty w futbolu, gdy dzieje się coś absurdalnego. Niewytłumaczalnego. Tak, jak wczoraj samobója walnął Kalidou Koulibaly, jak Roberto Baggio zmarnował karnego na mundialu w 1994 roku, jak Romę opuścił Francesco Totti. No, my dzisiaj dokładamy do tego strzał z rzutu wolnego Michała Madeja. I nie jakiego farfocla, tylko gola (!) z zewnętrzną częścią stopy (!!) w samo okienko (!!!). Przepiękne uderzenie, absolutna ozdoba dzisiejszego popołudnia na Marymoncie.

Potem na dodatek Maciek Joczys postanowił zmienić się w Ronalda Koemana. Ludzie, co on rzucał za piłki. Mógł skończyć to spotkanie z dwoma asystami lekko, nawet z trzema, a ostatecznie boisko opuszczał z jedną. Piękny killerpass przez trzy linie do wychodzącego na wolne pole Daniela Ciechańskiego. „Ciechan” zagarnął futbolówkę pod siebie, minął golkipera i wykończył ładną, acz prostą akcję naszej drużyny.

No ale wiadomo, skoro gra KTS, musi być nerwówka. I dlatego w błyskawicznym tempie straciliśmy dwa gole, wtedy już wszyscy na stadionie siedzieli jak na szpilkach. Pomiędzy trafieniami naszych przeciwników, piłkę z linii bramkowej wybił Fogler. Czekaliśmy na ostatni gwizdek, nasi trenerzy też chyba za szybko dokonali zbyt wielu zmian i trochę ta gra się posypała.

Dowieźliśmy wynik 4:2 do końca, co, nie ukrywamy, jest kapitalną wiadomością. Na kolejną stratę punktów nie możemy sobie pozwolić, tym bardziej, że to dopiero trzecia kolejka. Całkiem niezły debiut Otoki, dublet dwójki naszych napadziorów i szkoda tylko braku czystego konta.

KTS Weszło – Rozwój Warszawa 4:2 (2:0)

Daniel Ciechański x2

Michał Madej x2

Tabela

# Drużyna Bilans Bramki +/- Bramki Punkty
1 dark-logo Hutnik II Warszawa 12-0-1 47-12 35 36
2 dark-logo Sarmata Warszawa 10-2-1 36-17 19 32
3 dark-logo KTS Weszło Warszawa 10-1-2 69-15 54 31
4 dark-logo ŁKS Łochów 9-0-4 39-30 9 27
5 dark-logo Huragan II Wołomin 8-0-5 35-23 12 24
6 dark-logo Rozwój Warszawa 8-0-5 26-19 7 24
7 dark-logo Błyskawica Warszawa 7-2-4 38-33 5 23
8 dark-logo WKS Rząśnik 6-1-6 31-26 5 19
9 dark-logo SKP Korona Warszawa 4-1-8 31-36 -5 13
10 dark-logo GKS Dąbrówka 4-0-9 27-46 -19 12
11 dark-logo Grom II Warszawa 3-1-9 33-49 -16 10
12 dark-logo Wkra Pomiechówek 3-0-10 18-40 -22 9
13 dark-logo Rządza Załubice 3-0-10 12-45 -33 9
14 dark-logo Bednarska Warszawa 0-0-13 14-65 -51 0
player-left
player-right