player-left player-right
Wygrywamy ostatni sparing przed startem sezonu

Wygrywamy ostatni sparing przed startem sezonu

10 sierpnia 2019, 18:24

 GLKS II Nadarzyn jest jedyną drużyną, której nie zdołaliśmy ani razu pokonać w B-klasie. A to dlatego, że nawet nie mieliśmy okazji z nimi zagrać. Nasi rywale wycofali się jeszcze przed pierwszym spotkaniem z KTS-em. Sami widzicie – musieliśmy wyrównać pewne rachunki. Okazja przyszła sama. Nasz sztab zdecydował, że ostatnim sparingiem przed rozpoczęciem wojaży w Pucharze Polski i A-klasie będzie spotkanie z pierwszą drużyną Nadarzyna. Łatwo nie było, przez długie momenty rwaliśmy włosy z głowy, ale ostatecznie udało się zwyciężyć.

Tak na dobrą sprawę, sparingi nie dały mi żadnej odpowiedzi. Byłem na meczach z PKS-em Radość, z Mazurem Radzymin i Unią Ciechanowice. To jest niemożliwe, że przyjeżdża do nas drużyna z okręgówki, która wychodzi bez połowy składu, my też wychodzimy bez większości z podstawowej jedenastki i wygrywamy z nimi 16:1. Nie możemy popaść w samozachwyt. Chcę, żebyśmy przed ligą zeszli na ziemię – tak mówił kilka dni temu Michał Madej, kapitan KTS-u.

I na tę ziemię zeszliśmy. Ten mecz do 70. minuty ze strony KTS-u wyglądał tak słabo, że określenie naszej gry wymagałoby użyciu co najmniej kilku wulgaryzmów. Pierwsza jedenastka Weszło prezentowała się następująco: Dominik Byszewski – Daniel Anczarski, Maciek Joczys, Olek Fogler, Mateusz Klakla – Łukasz Kominiak, Merveille Fundambu, Grzesiek Zaleski – Mateusz Strzelecki, Michał Madej, Aristote Otoka. I ławka: Paweł Wysocki, Kacper Korona, Dominik Grzesiak, Michał Walętrzak.

W naszej grze od pierwszych minut brakowało praktycznie wszystkiego. Fantazji to już swoją drogą, natomiast przede wszystkim dokładności. We wszystkim. Niechlujne ustawienie, podanie za plecy, beznadziejne ostatnie dogranie, złe wykończenie. I tak w koło, Macieju. A przecież dzisiaj naprzeciwko nas nie stanął zespół z trzeciej ligi, a beniaminek okręgówki.

GKLS schował się na własnej połowie, czekał na nasze błędy, które przychodziły w zastraszająco szybkim tempie. Pierwszego gola straciliśmy po dwunastu minutach. Złe ustawienie, za duże dziury w formacjach i jeden z zawodników gości pewnie wykończył kontrę Nadarzyna. Nasi rywale mieli potem jeszcze kilka podobnych akcji, jednak, na nasze szczęście, żadnej nie wykorzystali. Dopiero po przerwie wyszli na dwubramkowe prowadzenie, gdy trafili do siatki po jednym z rzutów rożnych. Mieli sporo szczęścia, to prawda, ale prawdą jest również to, że my w żaden sposób im nie chcieliśmy przeszkodzić. Sami sobie wyrządziliśmy krzywdę. Nasze strzały były śmieszne.

Przed przerwą z boiska musiał zejść Mateusz Strzelecki. Z powodu bardzo poważnej kontuzji. Zdrowia, Mati!

Wojtek Kowalczyk słabe uderzenie nazywa “śliwkami”. Po którejś próbie z rzędu z jego ust padło takie zdanie: “Oho, kolejna śliwa, za chwilę będziemy mogli ugotować kompot”. I miał sporo racji. W przerwie trener Pawlak mówił o tym, że powinniśmy robić to, co umiemy najlepiej: grać w piłkę. I do 76. minuty na tę uwagę reagowaliśmy jak małe dziecko na polecenia rodziców. Zatykaliśmy uszy i udawaliśmy, że nic nie słyszymy. A potem w czternaście minut walnęliśmy cztery gole. Jak do tego doszło – nie wiemy. Patrząc na przebieg spotkania, nie powinno to nastąpić. Ale udało się. Dublet skompletował Łukasz Kominiak, co – nie ukrywamy – stanowi ogromną sensację. Trochę tak jakbyście zauważyli mrówkę jedzącą rekina. Albo mistrzostwo Anglii Liverpoolu w XXI wieku. Albo gola drużyny U-20 Tahiti. Dzieło zwieńczyli Merveille Fundambu oraz Michał Walętrzak. Po tym starciu musi się dla nas zapalić czerwona lampka ostrzegawcza. Jest sporo mankamentów do wyeliminowania w trybie ekspresowym. Puchar Polski już w środę, ale przystąpimy do niego w dobrych humorach. Wygraliśmy tyle sparingów z zespołami z okręgówki, że nie mamy prawa narzekać.

KTS Weszło – GKLS Nadarzyn 4:2 (0:1)

Tabela

# Drużyna Bilans Bramki +/- Bramki Punkty
1 dark-logo ŁKS Łochów 2-0-0 6-3 3 6
2 dark-logo Błyskawica Warszawa 2-0-0 9-4 5 6
3 dark-logo KTS Weszło Warszawa 1-1-0 10-2 8 4
4 dark-logo Hutnik II Warszawa 1-0-0 5-1 4 3
5 dark-logo Huragan II Wołomin 1-0-0 4-0 4 3
6 dark-logo SKP Korona Warszawa 1-0-0 4-2 2 3
7 dark-logo Sarmata Warszawa 0-1-0 2-2 0 1
8 dark-logo GKS Dąbrówka 0-0-1 2-4 -2 0
9 dark-logo WKS Rząśnik 0-0-1 2-3 -1 0
10 dark-logo Wkra Pomiechówek 0-0-2 1-7 -6 0
11 dark-logo Grom II Warszawa 0-0-1 1-5 -4 0
12 dark-logo Bednarska Warszawa 0-0-1 3-6 -3 0
13 dark-logo Rządza Załubice 0-0-2 1-11 -10 0
14 dark-logo Rozwój Warszawa 0-0-0 0-0 0 0
player-left
player-right