player-left player-right
Wymarzony start sezonu! KTS gromi w Pucharze Polski

Wymarzony start sezonu! KTS gromi w Pucharze Polski

14 sierpnia 2019, 19:11

W zeszłym roku do Pucharu Polski podeszliśmy w dość lajtowy sposób. Nikt nie deklarował: chcemy dojść jak najdalej. Jeżeli awansujemy do dalszej rundy, będzie fajnie, jeżeli nie, obędzie się bez łez. Pełne skupienie na lidze. Jednak w tym sezonie priorytety się pozmieniały. Oczywiście, promocja do okręgówki jest nie tyle pożądana, co po prostu wymagana, ale puchar też ważny. Dzisiaj wyszliśmy najmocniejszym ustawieniem i – bez zaskoczenia – rozbiliśmy Bednarską Warszawa aż 11:2.

Właściciel KTS-u Weszło, Krzysztof Stanowski, pisał przed tym spotkaniem, że to nasz najsilniejszy skład w historii. Dokonaliśmy naprawdę ciekawych wzmocnień. Daniel Ciechański – przed chwilą Elana Toruń. Do tego Mateusz Klakla z przeszłością w Pogoni Szczecin, Dominik Byszewski (nasz najdroższy transfer w historii – ponad dwa tysiące złotych), który chwilę temu reprezentował barwy Ruchu Chorzów. Przerastamy w tym momencie A-klasę i nikt nie boi się mówić tego głośno. Do tego powracający po perypetiach zdrowotnych Michał Madej. Było kim straszyć. Zabrakło Olka Foglera, ale on za chwilę wróci w nasze szeregi.

Dlatego pewni siebie podchodziliśmy do pucharowego starcia z Bednarską. Okej, respekt zachowaliśmy, bowiem to nadal czwarta siła warszawskiej A-klasy, ale w sparingach przedsezonowych kilka razy pokazaliśmy, że oni nie będą nam straszni.

Pierwszy skład KTS-u Weszło na mecz drugiej rundy okręgowego Pucharu Polski:

Paweł Wysocki – Mateusz Klakla, Gerard Boruń, Maciek Joczys, Piotrek Poteraj – Bartek Januszewski, Łukasz Kominiak, Merveille Fundambu, Damian Sawicki – Daniel Ciechański, Michał Madej

A na ławce: Dominik Byszewski, Kacper Korona, Kamil Makowski, Dominik Grzesiak, Norbert Bormański, Michał Zdyb, Grzesiek Zaleski

Na Marymoncie – oprócz niezłej pogody – spotkała nas dość równa jak na te standardy murawa. Ładnie przystrzyżona, bez żadnych większych wertepów. Tak nam się wydawało, ale kompletnie zmieniliśmy swoje zdanie, gdy Daniel Ciechański biegnąc sam na sam z golkiperem Bednarskiej najpierw przełożył piłkę na lewą stronę, miał już niemal pustą bramkę, ale… nie trafił. Futbolówka podskoczyła na jednej z kęp trawy. Dwie minuty później nie było wątpliwości. Bartosz Januszewski zabawił się z obrońcą na prawej stronie, zakładając mu sombrero i wyłożył piłkę do Michała Madeja. Uderzenie kapitana zostało wybronione, ale dobił „Ciechan”. I tym samym zanotował debiutanckie trafienie. Chwilę później kapitalne długie podanie posłał Fundambu, Sawicki przejął pałeczkę, dobiegł do linii i z najbliższej odległości założył siatkę bramkarzowi. Prowadziliśmy 2:0 już po jedenastu minutach.

Zresztą to nie była ostatnia asysta naszego Kongijczyka. Na koniec starcia powinien mieć ich z pięć. W 24. minucie znów świetnie obsłużył kolegę z zespołu, tym razem Ciechańskiego. Daniel wykończył jak na byłego zawodnika Piasta Gliwice przystało. 180 sekund później goście dali oznaki życia. Skorzystali z naszej nieuwagi i Wojciech Świstowski strzelił na 1:3, ale na szczęście przed końcem pierwszej połowy obudziliśmy się. Najpierw trafił Ciechański, potem Sawicki, a na sam koniec Fundambu. Wziął piłkę na połowie, pobiegł, wykończył. 6:1.

W drugich 45 minutach doszło do rozluźnienia z naszej strony. Co nie zmienia faktu, że i tak zdołaliśmy wbić pięć sztuk naszym przeciwnikom. Dublet Januszewskiego, kolejne trafienie „Ciechana” oraz debiutancki gol Gerarda Borunia. Później po akcji Sawickiego „swojaka” strzelił jeden z rywali. Przed ostatnim gwizdkiem dla Bednarskiej znów trafił Wojciech Świstowski.

11:2. Ten wynik robi na nas wrażenie, nawet pomimo słów Wojtka Kowalczyka o tym, że on zaczynał liczyć od dziesięciu. Zagraliśmy momentami kapitalnie, widać ogromny potencjał, chęci i umiejętności. Zmiażdżyliśmy czwartą drużynę z poprzedniego sezonu naszej a-klasowej grupy. Zwiększyły się morale, ale i pewność siebie. Miejmy nadzieję, że za tydzień będziemy równie weseli.

I na sam koniec – brawo panowie!

KTS Weszło – KS Bednarska Warszawa 11:2 (6:1)

Daniel Ciechański x4

Damian Sawicki x2

Bartosz Januszewski x2

Gerard Boruń

Merveille Fundambu

Gol samobójczy

Tabela

# Drużyna Bilans Bramki +/- Bramki Punkty
1 dark-logo ŁKS Łochów 2-0-0 6-3 3 6
2 dark-logo Błyskawica Warszawa 2-0-0 9-4 5 6
3 dark-logo KTS Weszło Warszawa 1-1-0 10-2 8 4
4 dark-logo Hutnik II Warszawa 1-0-0 5-1 4 3
5 dark-logo Huragan II Wołomin 1-0-0 4-0 4 3
6 dark-logo SKP Korona Warszawa 1-0-0 4-2 2 3
7 dark-logo Sarmata Warszawa 0-1-0 2-2 0 1
8 dark-logo GKS Dąbrówka 0-0-1 2-4 -2 0
9 dark-logo WKS Rząśnik 0-0-1 2-3 -1 0
10 dark-logo Wkra Pomiechówek 0-0-2 1-7 -6 0
11 dark-logo Grom II Warszawa 0-0-1 1-5 -4 0
12 dark-logo Bednarska Warszawa 0-0-1 3-6 -3 0
13 dark-logo Rządza Załubice 0-0-2 1-11 -10 0
14 dark-logo Rozwój Warszawa 0-0-0 0-0 0 0
player-left
player-right