Powrót

Trzecie zwycięstwo z rzędu! Podsumowanie meczu z Talentem.

Kolejne trzy punkty trafiają na konto KTS! Spotkanie z Talentem nie należało do najłatwiejszych, ale cel na ten mecz został zrealizowany. Po wymagającym i momentami nerwowym starciu dopisujemy trzecie zwycięstwo z rzędu.

3/28/2026

2 min czytania

Trzecie zwycięstwo z rzędu! Podsumowanie meczu z Talentem.

Początek meczu był chaotyczny, pełen walki i fauli w środkowej części boiska. To goście jako pierwsi stworzyli groźną sytuację, w 6 minucie, po szybko rozegranym rzucie wolnym, zawodnik Talentu stanął przed dobrą szansą, jednak świetnie w defensywie zachował się Mikołaj Neuman, blokując strzał. Było to poważne ostrzeżenie dla naszej drużyny.

Z biegiem czasu KTS zaczął przejmować inicjatywę. W 11 minucie Mikołaj Neuman uderzył z 18 metrów w słupek, a dobitka Wiśniewskiego  minęła światło bramki. Na kolejną dogodną okazję musieliśmy czekać do 31 minuty i zdecydowanie było warto. Akcja rozpoczęta od Kircuna, po świetnej wymianie podań, zakończyła się pod bramką gości, gdzie szczyptę magii dołożył Wiśniewski, lobując bramkarza gospodarzy. Prowadziliśmy 1:0, a sama akcja mogła się naprawdę podobać. KTS nie zwalniał tempa. W 35 minucie kolejną dobrą okazję miał Osica, jednak jego strzał z 7 metra został zablokowany. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie i zasłużenie schodziliśmy do szatni z prowadzeniem.

Druga połowa miała nieco inny przebieg. KTS utrzymywał się przy piłce, lecz długo nie przekładało się to na konkretne sytuacje. Talent coraz odważniej wyprowadzał ataki, próbując doprowadzić do wyrównania. W 64 minucie powinniśmy podwyższyć prowadzenie, ale Luvale nie wykorzystał dobrej okazji, jego strzał z 11 metra został zablokowany. Trzy minuty później ponownie zaatakował KTS, Pawłowski wyłożył piłkę na piąty metr, jednak nikt z naszych zawodników nie zdołał zamknąć akcji. W 76 minucie kibice na trybunach złapali się za głowy. Talent miał doskonałą sytuację na wyrównanie, lecz Kircun popisał się kapitalną, instynktowną interwencją po strzale głową. Trudno powiedzieć, jak tego dokonał, ale wiele wskazuje na to, że była to obrona na wagę trzech punktów. Końcówka spotkania była nerwowa, jednak w doliczonym czasie gry kropkę nad „i” postawił Zwierz. Michał najpierw minął zawodnika gości, a następnie płaskim strzałem sprzed pola karnego ustalił wynik meczu.

Trzecie zwycięstwo z rzędu stało się faktem. Mimo trudniejszego fragmentu w drugiej połowie było to udane spotkanie, choć szybciej zdobyta druga bramka pozwoliłaby spokojniej kontrolować wydarzenia na boisku. Na ten moment KTS wskakuje na pierwsze miejsce w ligowej tabeli, czekamy jednak na wynik meczu Victorii Sulejówek, która dziś o 18:00 podejmuje Mazovię.

My skupiamy się już na kolejnym wyzwaniu. W sobotę, 4 kwietnia o godzinie 15:00, podejmiemy Makowiankę na stadionie przy ulicy Obrońców Tobruku 11. Do zobaczenia!

 

Talent Warszawa 0:2 KTS Weszło

Wiśniewski 31’, Zwierz 90+1’

Skład: Kircun - Nawotczyński, Skowron, Wójcicki, Jannasz - Pawłowski (90+3’ Gzieło), Luvale (80’ Zwierz), Osica (62’ Wilanowski) - Neuman (90+3’ Ibbe), Winiarski (80’ Grot), Wiśniewski (73’ Pietrzyk)


Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.