Powrót
Wywiad z nowym zawodnikiem KTS Weszło - Karolem Stefańskim.
Przeprowadziliśmy rozmowę z nowym stoperem KTS, zawodnika o statusie młodzieżowca, który trafił do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego z młodzieżowego zespołu Warty Poznań. Karol opowiedział nam o początkach swojej przygody z piłką, porozmawialiśmy o jego mocnych i słabych stronach i nie tylko.
4/1/2025
•
2 min czytania

Jak to się stało, że dołączyłeś do KTS-u?
Jako zawodnik Centralnej Ligii Juniorów otrzymywałem propozycje testów w drużynach seniorskich i podczas jednego z nich (w drużynie KS Raszyn) grający tam Łukasz Gikiewicz podszedł do mnie i zaproponował mi, żebym przyszedł się sprawdzić i pokazać w drużynie KTS-u. Po pierwszym treningu zostałem zaproszony na kolejny, a potem na mecz sparingowy. Pokazałem się i dostałem szanse dołączenia do drużyny, bardzo się z tego cieszę i jestem gotowy na ciężką pracę.
Jak zaczęła się Twoja przygoda z piłką nożną?
Zawsze byłem bardzo ruchliwym i aktywnym dzieckiem. Gdy miałem 5 lat Polska była organizatorem Euro 2012 i moja Mama wraz z Babcią, jako wielkie fanki piłki nożnej oglądały w telewizji wszystkie mecze naszej reprezentacji, a ja wraz z nimi. Towarzyszące temu emocje były tak duże, a zainteresowanie tak ogromne, że postanowiłem zostać piłkarzem. Od tego wydarzenia całe dnie spędzałem na boisku, grając w piłkę z moją Mamą i Babcia. We wrześniu został ogłoszony nabór do drużyny na ursynowskim Orliku, na testy zgłosiło się bardzo dużo chłopców i kiedy zobaczyłem się na liście osób przyjętych, moja radość była ogromna. Od tamtej pory całe moje życie zostało podporządkowane piłce nożnej i ciągłemu rozwojowi. Potem była jeszcze drużyna SEMP Ursynów, z której trafiłem w wieku 13 lat do Jagiellonii Białystok, w ostatnim roku grałem na wypożyczeniu w Warcie Poznań w drużynie u 19. Aktualnie mam 17 lat i poczułem pełną gotowość do trenowania i grania na poziomie seniorskim, dlatego bardzo się cieszę, że wróciłem do Warszawy i dostałem możliwość rozwoju w KTS Weszło.
Czy już wcześniej słyszałeś o naszym klubie?
Oczywiście, że słyszałem o drużynie KTS-u. Jeszcze na poziomie juniorskim czytałem artykuły, oglądałem transmisje, śledziłem tabele oraz kolejne sukcesy drużyny. Miałem nawet przyjemność poznać się wcześniej z Bartłomiejem Urbańskim, dlatego moja radość jest ogromna, że dostałem szanse dołączenia do drużyny KTS-u, w której zostałem bardzo dobrze przyjęty, za co bardzo dziękuję chłopakom i całemu sztabowi.
Jakie są Twoje wrażenia po tym pierwszym okresie spędzonym z drużyną?
Tak jak wspomniałem wcześniej, jestem bardzo miło zaskoczony. To mój pierwszy kontakt z piłką seniorską, więc wiele rzeczy jest dla mnie nowe i inne niż w piłce juniorskiej. Drużyna bardzo dobrze mnie przyjęła, od starszych, bardziej doświadczonych kolegów, sztabu i zarządu klubu mam wiele wsparcia oraz pomocy w zaklimatyzowaniu się w nowej rzeczywistości.
Jaka jest twoja ulubiona pozycja na boisku? Gdzie czujesz się najpewniej?
Moją ulubioną pozycją na boisku w systemie z trzema obrońcami jest pozycja lewego stopera. Natomiast jeśli chodzi o system z czterema obrońcami, to również najlepiej czuję się na lewym stoperze. W tej samej formacji czuję się też dobrze na pozycji lewego obrońcy.
Masz za sobą swój debiut w meczu w Hucie Mińskiej, jak oceniasz swoje pierwsze minuty na boisku z KTS?
Bardzo się cieszę, że dostałem możliwość debiutu w drużynie KTS-u. Debiut oceniam całkiem pozytywnie. Udało mi się dać jedną bardzo dobrą piłkę do napastnika po której udało się zdobyć rzut rożny i w konsekwencji strzeliliśmy bramkę. Czuje też duży niedosyt, ponieważ wyjechaliśmy tylko z jednym punktem i nie udało nam się wygrać meczu.
Gdybyś miał opisać siebie jako zawodnika, jakie są Twoje mocne strony, a nad czym powinieneś jeszcze popracować?
Na boisku przede wszystkim wyróżnia mnie moja lewa noga. Czuję się dobrze przygotowany motorycznie. Jeśli chodzi o aspekt ofensywny, wskazałbym dobre wprowadzenie piłki i celne podanie. W defensywie natomiast jestem agresywny i nieustępliwy. Bardzo lubię sytuację stykowe, w których trzeba mocniej wejść ciałem lub nogą. Czuję się pewnie w blokowaniu strzałów. Jestem młodym zawodnikiem i wiem, że nad każdym aspektem muszę dalej pracować. Jeśli chodzi o konkrety, które w najbliższym czasie chciałbym poprawić i są dla mnie priorytetem to na pewno chcę skupić się na szybszym podejmowaniu decyzji z piłką, nim ją dostanę, ponieważ piłka seniorska charakteryzuje się znacznie szybszym tempem od piłki juniorskiej i na podjęcie decyzji czasu jest znacznie mniej. Chciałbym również poprawić grę głową w obronie, która pojawia się znacznie częściej niż w piłce juniorskiej. Napastnicy cechują się większym doświadczeniem i cwaniactwem na boisku, stąd wynika brak mojej pewności w tym elemencie gry.
Wywiad przeprowadził Bartosz Niewiatowski