Powrót

Zgasić optymizm rywala. KTS Weszło gra z Nadnarwianką Pułtusk!

Podopieczni Piotra Kobiereckiego wracają do ligowych zmagań. Tym razem zmierzą się z dziesiątą siłą naszej ligi

10/21/2022

2 min czytania

Zgasić optymizm rywala. KTS Weszło gra z Nadnarwianką Pułtusk!

Pewny awans do finału Okręgowego Pucharu Polski, osiem punktów przewagi nad wiceliderem tabeli i same zwycięstwa na koncie. W dodatku spora część z nich cholernie wysoka. Jak można w takich warunkach zmotywować się na kolejny ligowy mecz? Ano, jakoś można. Ostatnio Jakub Kosecki bowiem powiedział otwarcie – Chcemy wygrać wszystkie mecze w tym sezonie. Brzmi to pięknie, lecz takie plany spróbuje pokrzyżować nam jutro Nadnarwianka Pułtusk.

– Jedziemy do Warszawy z bojowym nastawieniem. Wszyscy są zdeterminowani, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. Może i nie mamy wielkich oczekiwań co do wyniku, ale w każdym meczu po cichu liczymy na zwycięstwo. Tym razem nie jest inaczej – zapowiada Michał Sępławski, prezes klubu z Pułtuska.

– Choć siedzę w piłce już trochę lat, to nigdy nie lubiłem przewidywać wyników. Ale jak już typować, to 2:1 dla Nadnarwianki! – dodaje.

Ale gdy podejdziemy do tego meczu logicznie i popatrzymy na tabelę, to tak optymistyczne zapowiedzi brzmią mało realnie. I to delikatnie mówiąc. W końcu Nadnarwianka zajmuje dziesiąte miejsce w lidze, a jej forma w ostatnich sześciu meczach przypomina istną sinusoidę – dwa zwycięstwa, dwa remisy i dwie porażki. Ale jak tłumaczy prezes Sępławski: – Wyniki nie oddają naszej gry. Prezentujemy się znacznie lepiej, niż pokazuje to tabela. Widać, że wszystko się rozwija i idzie do przodu. No ale brakuje jeszcze regularnych zwycięstw…

– Jednak przed sezonem zmieniliśmy trenera. Przyszło też kilku nowych zawodników. Jesteśmy w trakcie budowy zespołu. Mamy wielu młodych piłkarzy. Staramy się też wprowadzać naszych wychowanków. W ostatnim meczu wystąpiło u nas dwóch szesnastolatków. Jeden z nich gra od początku sezonu w podstawowym składzie. Moim zdaniem ta drużyna jak najbardziej ma potencjał, aby w przyszłości być w czołówce ligi – dodaje.

A skoro przy rozwoju jesteśmy, to warto wspomnieć, że w Pułtusku to nie piłka wzbudza największe zainteresowanie: –  Pod względem rozwoju idziemy trzytorowo, bo mamy jeszcze dwie sekcje – strzelecką i szachową. Pierwsza z nich ma bardzo dużo członków i cały czas się rozwija. Występuje w turniejach ogólnopolskich, jest większa od pionu piłkarskiego. Nasi szachiści również odnoszą swoje sukcesy. Chcielibyśmy, aby cały czas trwało to dalej – wyjaśnia prezes klubu.

Dobra, było sporo o przyszłości i teraźniejszości, to wypada jeszcze cofnąć się do przeszłości. Konkretniej do 10 czerwca 2006 roku. Wtedy bowiem Nadnarwianka awansowała do trzeciej ligi, w której występowała przez następne cztery sezony. Raz zajęła nawet piąte miejsce. Jak wspomina dziś prezes klubu: – To był zdecydowanie największy sukces w historii klubu. 

Czy piłkarze z Pułtuska nawiążą w starciu z KTS-em do tamtych czasów? O tym przekonamy się jutro przy Marymonckiej 42. Pierwszy gwizdek już o 14.

Fot. 400mm.pl

KACPER ZIELIŃSKI

Chcesz dodatkowo wesprzeć KTS Weszło? Możesz to zrobić tutaj.


Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.